NATURALNE KOSMETYKI DO PIELĘGNACJI TWARZY

Na blogu zamieszczam nie tylko jedzenie i porady związane z odżywianiem, ale również z naturalną pielęgnacją. Dzisiaj będzie trochę kosmetycznie, więc panowie mogą sobie darować dalsze czytanie. 
Wiem, że wiele z moich czytelniczek zwraca szczególną uwagę na składy kosmetyków i stawiacie na naturalne preparaty, dlatego pomyślałam, że polecę wam produkty, które sama wypróbowałam i jestem z nich zadowolona.
Jestem zwolenniczką jak najbardziej naturalnej pielęgnacji i wybieram wyłącznie firmy specjalizujące się w tego rodzaju produktach, bądź przygotowuję kosmetyki samodzielnie. Stawiam szczególnie na takie firmy, które nie testują swoich produktów na zwierzętach i przy okazji mają naturalny skład.

Podczas targów Natura Food i beECO, które odbyły się ubiegłej jesieni w Łodzi miałam okazję zapoznać się z wieloma takimi ekologicznymi i naturalnymi kosmetykami. Wybrałam kilka produktów, które szczególnie mnie uwiodły i o nich dzisiaj będzie mowa. Nie zakupiłam ich wtedy ze względu na brak potrzeby, jednakże widniały one na mojej liście kosmetyków do przetestowania, więc przy okazji wielkanocnej wizyty w Polsce zaopatrzyłam się we wszystkie. Po miesiącu stosowania przyszła pora na recenzję! 

Zapraszam do lektury! 






BIOLAVEN - ŻEL MYJĄCY DO TWARZY

Na żel natknęłam się w promocji w drogerii Natura i po pierwszym użyciu od razu żałowałam, że nie wzięłam dwóch opakowań. Piękny winogronowy zapach urzekł mnie od razu. Żelu używam głównie do zmywania makijażu. Nigdy nie rozumiałam dlaczego kobiety zmywają makijaż płatkami i mleczkiem, skoro można to zrobić równie skutecznie żelem do mycia i wodą przy okazji produkując mniej śmieci. Ten żel radzi sobie z tym świetnie. Jestem zwolenniczką minimalizmu w kosmetyczce, a ten żel świetnie się w to wpisuje. Ponadto działa niczym peeling enzymatyczny rozpuszczając martwy naskórek dzięki wyciągowi z pestek winogron co przy mojej wrażliwej na wszystko cerze sprawdza się doskonale. Buteleczka z produktem ma dozownik co jest fajnym rozwiązaniem, ponieważ ułatwia nabieranie produktu. Jedyny minus to za mała pojemność. Produkt o tym rozmiarze wystarczy na góra 3 tygodnie codziennego stosowania. 
Pojemność: 150 ml
Cena: ok. 15 zł
Ocena: 8/10 (produkt wegański)

ORGANIC LIFE - SERUM NAWILŻAJĄCE DO TWARZY 

W przypadku tego serum, to jest to moje drugie opakowanie i jestem nim po raz kolejny zachwycona. Więcej na jego temat możecie przeczytać przy okazji pełnej recenzji produktów Organic Life, które są w pełni wegańskie.


NEOBIO - KREM NAWILŻAJĄCY DO TWARZY

Przy pierwszych kilku użyciach nie mogłam się przyzwyczaić do jego gęstej konsystencji, gdyż wcześniej używałam lekkich kremów polskiej firmy Vianek.  Polubiłam się z nim dopiero po pierwszym tygodniu, kiedy moja skóra się do niego przyzwyczaiła. Krem ma śliczny morelowy zapach, dzięki wyciągowi z pestek moreli i hibiskusa, który dość długo utrzymuje się na skórze. Niemiecka firma produkująca zadbała również o to, żeby w składzie nie znalazły się silikony, parabeny, produkty pochodzenia naftowego czy sztuczne substancje zapachowe. Z początku obawiałam się, że krem będzie mnie zapychał, jednak tak się nie dzieje, a powiedziałabym nawet że mam zdecydowanie mniej zaskórniaków odkąd go używam.
Rano moja cera nadal jest nawilżona
Pojemność: 50 ml
Cena: ok. 15 zł
Ocena: 9/10 (produkt wegański)

SOBIOETIC - KREM KRYJĄCY BB NA DZIEŃ

Mój poprzedni krem BB, którego używałam od lat niestety nie zachwyca składem, dlatego postanowiłam wypróbować krem francuskiej firmy SoBioEtic o naturalnym składzie. Znalazł się na końcu listy, ponieważ spodziewałam się po nim nieco lepszych rezultatów po opiniach przeczytanych w Internecie i dość wysokiej cenie. Krem ma gęstą konsystencję i wcale nie przypomina kremu lecz fluid i tak też działa. Jestem posiadaczką odcienia 01, co akurat okazało dobrym wyborem, ponieważ mój poprzedni krem był odrobinę za ciemny. Nieodpowiednio nałożony może podkreślić wszystkie suche i odstające skórki, więc zanim nabrałam wprawy w jego aplikacji, minęło trochę czasu. Polecam więc uprzednio dobrze przygotować cerę, odpowiednio ją nawilżyć lub też nałożyć naturalną bazę pod makijaż. Krem ciężko się rozprowadza, dlatego trzeba go najpierw rozgrzać w palcach i nakładać wklepując w skórę. Odradzam nakładanie go pędzlem, gdyż jest po prostu za gęsty. Krem ma świetne krycie i dobrze zlewa się ze skórą. Jak na swoje 30 ml jest bardzo wydajny. Osobiście nie nakładam go na całą twarz lecz jedynie w miejsca, które tego wymagają. Dzięki temu zabiegowi uzyskuję efekt "make-up no make-up", co ciężko było uzyskać przy poprzednim kosmetyku. Nie wymaga zapudrowania tuż po nałożeniu, ponieważ ma matowe wykończenie, a jego zapach jest bardzo przyjemny i bardzo przypadł mi do gustu. Ma fajny skład co jest jego ogromną zaletą i firma szczyci się tym, że nie testują na zwierzętach, więc jeśli szukacie produktu tego typu to polecam go wypróbować.
Pojemność: 30 ml
Cena: ok. 70 zł
Ocena: 7/10 



Spodobał Ci się wpis? Polub na facebook'u i udostępnij znajomym! 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger