PRODUKTY POZORNIE ZDROWE

Wszyscy pragniemy zdrowia, dobrego samopoczucia i długiego życia. Ale czy wszyscy stosujemy się do zasad zdrowego odżywiania, jednego z czynników determinujących długie życie w zdrowiu? Większość z was pewnie tak, jednak są w wśród moich znajomych osoby które myślą, że odżywiają się zdrowo, a tak naprawdę dały się naciągnąć chwytom marketingowym i wierzą w różne dziwne rzeczy zasłyszane w telewizji.
Sama święta nie jestem i mimo, że moja dieta bazuje w 80% na roślinach to zdarza mi się również sięgnąć po część z tych produktów, jednak mam pełną świadomość czym to grozi i jakie niesie ze sobą konsekwencje zdrowotne. 
Dzisiejsze zestawienie to produkty z dietetycznego punktu widzenia niezbyt dobrze wpływające na nasze zdrowie. Jest to lista produktów, które większość konsumentów uważa za zdrowe lecz niestety prawda jest zupełnie inna. Domyślacie się co to za produkty?
Zapraszam do lektury!



CIEMNY CHLEB

Na pierwszy ogień idzie pieczywo, które tylko z pozoru wygląda, że jest zdrowe. Jak to jest naprawdę? Większość tzw. "ciemnego/brązowego/razowego pieczywa" z marketu po pierwsze jest barwiona karmelem aby nadać mu ładny kolor, a po drugie pochodzi z ciasta głęboko mrożonego. I na tym kończą się jego "zdrowotne" właściwości. W rzeczywistości takie pieczywo składa się w około 60-70% ze zwykłej wysoko-przetworzonej mąki pszennej i z prawdziwym pełnoziarnistym razowym, wiejskim chlebem na zakwasie nie ma nic wspólnego. Jak zatem rozwiązać problem jeśli lubimy chleb, a chcemy jeść zdrowo? Czytajmy etykiety! Jeśli w chlebie lub bułkach występuje coś więcej niż pełnoziarnista mąka żytnia, ziarna, woda i zakwas - lepiej tego nie jeść. A najlepiej nauczyć się piec chleb samemu. Osobiście bardzo rzadko jem jakiekolwiek pieczywo ze względu na późniejsze żołądkowe rewolucje, natomiast jeśli mam ochotę na kromkę chleba - wybieram ten ze sprawdzonych piekarni, o dobrym składzie lub piekę sama (co niestety jest bardzo rzadkie).

CUKIER TRZCINOWY

Co roku na świecie produkuje się około 130 mln ton cukru w tym uważany za zdrowszy i bardziej luksusowy cukier trzcinowy. Wiele osób uważa, że zamieniając biały kryształ na trzchinowy wybiera zdrowszy produkt. Niestety są w błędzie. Powszechnie uważa się że cukier trzcinowy ma mniej kalorii. Jak to wygląda w rzeczywistości? 100 g białego cukru zawiera 396 kcal natomiast taka sama ilość cukru trzcinowego 374 kcal. Jak widać nie ma wielkiej różnicy. Cukier jakikolwiek by nie był, spożywany w nadmiernych ilościach nie należy do zdrowych produktów. Nie kupuję cukru od lat, nie słodzę kawy i herbaty, nauczyłam się pić je bez słodzików. Nie używam do tego celu również zamienników cukru jak ksylitol czy stewia. Uważam to za zbędne wydawanie pieniędzy. Jeśli chcę sobie osłodzić herbatę - używam wyłącznie prawdziwego miodu.
Cukier trzcinowy to 97 % czysta sacharoza. Jedyne co go odróżnia od białego kryształu to obecność melasy. W melasie zawarte są oczywiście pochodzące z pierwotnego surowca roślinnego niewielkie ilości takich minerałów jak żelazo, wapń, fosfor, potas czy magnez. Te niewielkie ilości minerałów nie czynią jednak z brązowego cukru czegoś zdrowego.

KROWI NABIAŁ TYPU LIGHT I JOGURTY OWOCOWE 

W nabiale takim jak jogurty, mleko czy sery o obniżonej zawartości tłuszczu, znajdziemy niestety znaczne ilości cukru. Dlaczego? Otóż aby zachować smak (tłuszcz jest jego nośnikiem) producenci dosładzają swoje produkty cukrem, syropem glukozowo - fruktozowym bądź samą fruktozą. Spożywanie nadmiernej ilości tego typu nabiału zamiast wspierać nasze zdrowie i kości, sprawia że dzieje się wręcz odwrotnie. Co więcej - kolorowe jogurty reklamowane jako doskonałe źródło białka i wapnia dla dzieci, ze zdrowiem niestety nie mają wiele wspólnego. Skład popularnych jogurtów pozostawia wiele do życzenia. Nie dość, że produkowane są z najgorszej jakości owoców to pasteryzowane mleko, cukier, barwniki spożywcze, zagęszczacze i wiele innych nie specjalnie zachęcają do jedzenia. Bynajmniej mnie. Moja rada: jeśli masz ochotę na owocowy jogurt to kup sobie mleko roślinne np. kokosowe lub ryżowe, zalej nim płatki owsiane, dodaj do tego miód lub syrop klonowy, orzechy, świeże owoce i dopiero wtedy ciesz się zdrowa przekąską.

PRZECZYTAJ TAKŻE: PIJ MLEKO, BĘDZIESZ KALEKĄ

"WODA O SMAKU..." I SOKI Z KARTONU

Kupujesz wodę smakową, bo ta zwykła Ci nie smakuje? Wypijasz półtora litra w ciągu dnia i jesteś z siebie dumny/a że wypiłeś/aś taką ilość jaką zalecają? To niestety muszę Cię rozczarować. Woda smakowa nie różni się niczym od popularnych słodkich napojów. Wystarczy spojrzeć na skład gdzie smak naszej "wody" to w głównej mierze sztuczne słodziki. Czy wiesz, że w takiej półtoralitrowej butelce może być aż 30 łyżeczek cukru? Jak to się dzieje, że nie czuć słodkiego smaku? Producenci do wody smakowej prócz cukru dodają kwasek cytrynowy żeby zredukować jej słodki smak. Dla osób które na co dzień nie piją takich wynalazków woda smakowa będzie niczym innym jak słodkim napojem. Nie smakuje Ci zwykła woda? Dodaj do niej liść mięty, plasterek cytryny czy sok ze świeżych pomarańczy. 
Podobnie ma się sytuacja z sokami owocowymi. Większość z nich produkowana jest z zagęszczonego soku owocowego wytworzonego z najgorszego sortu owoców, z których tworzy się owocową pulpę, a następnie rozwadnia, dosładza i rozlewa do kartonów. Dosładzanie soków to nie tylko cukier, ale również fruktoza (cukier naturalnie występujący w owocach). Nie oznacza to jednak, że jest on dla nas korzystny, ponieważ im go więcej tym gorzej dla naszego zdrowia. Wiele z tych napojów nie ma informacji w jakim stopniu koncentrat owocowy został dosłodzony. Jeśli więc kupujesz soki w kartonie zwracaj na to uwagę, ponieważ producent mimo, że nie dosłodził soku w kartonie, to mógł wyprodukować sok ze słodzonego zagęszczonego koncentratu. A o tym już nie musi informować konsumenta. Osobiście nie kupuję kartonowych soków, ponieważ odkąd piję własnoręcznie wyciskane soki, żadne inne mi nie smakują. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: NATURALNE IZOTONIKI DLA AKTYWNYCH 

PŁATKI ŚNIADANIOWE TYPU MUESLI, "FITNESS" ITP. 

Kiedy w moim mieście na ścianach fabryki produkującej popularne płatki śniadaniowe pojawiła się wielka reklama z napisem: TU POWSTAJE TWOJE ŚNIADANIE, o mały włos nie zadławiłam się swoim owocowym smoothie. Znany koncern próbował mi wmówić, że moje śniadanie (MOJE OSOBISTE ŚNIADANIE, KTÓRE JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZYM POSIŁKIEM W CIĄGU DNIA), powstaje na taśmie produkcyjnej, jest pełne cukru, przetworzonych węglowodanów i nie ma nic wspólnego ze zdrowiem. Dział marketingu tegoż koncernu umieszczając tą reklamę, nie zdawał sobie chyba sprawy, że niektórzy ludzie mają mózgi, potrafią samodzielnie myśleć i samodzielnie dokonywać wyborów. Jednak niestety cała masa innych ludzi wierzy w takie bzdury. Płatki śniadaniowe, granole i muesli z paczek nie mają nic wspólnego ze zdrowym posiłkiem, a szczególnie wtedy kiedy zalejemy je... mlekiem. Produkowane są zazwyczaj oczyszczonej mąki pszennej, kaszki kukurydzianej z dodatkiem słodzików i w niewielkim stopniu pełnych ziaren, które mają nas zapewnić o ich zdrowotnych walorach. 

MULTIWITAMINY I SUPLEMENTY CUD

W moc multiwitamin i suplementów na wszystko zazwyczaj wierzą osoby których dieta pozostawia wiele do życzenia. Jak to wygląda? Na co dzień jem śmieci ale jak łyknę multiwitaminkę to będzie spoko i po sprawie. No niestety nie tak to działa. Jak karmisz się śmieciami to żadna tabletka nie dokona cudu i nie naprawi szkód wyrządzanych przez lata swojemu ciału. Przyjmowanie preparatów multiwitaminowych i suplementów diety "na wszystko" nie ma najmniejszego sensu ponieważ ich wchłanialność jest znikoma. Jeśli nie jest to preparat którego skuteczność potwierdzona jest długoletnimi badaniami naukowymi (przykładem są rośliny adaptogenne typu: ashwagandha, maca, różeniec górski), nie ma sensu wydawać pieniędzy. Lepiej zainwestować je w lepsze i zdrowsze jedzenie, które dostarczy niezbędnych składników odżywczych i wszystkich witamin.

PRZECZYTAJ TAKŻE: ADAPTOGENY - SUPER ZIOŁA DO ZADAŃ SPECJALNYCH






Spodobał Ci się wpis? Polub na facebook'u i udostępnij znajomym! 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger