PIJ MLEKO BĘDZIESZ KALEKĄ

Lubicie mleko? A znacie tą reklamę: Pij mleko, będziesz wielki? Swego czasu była notorycznie powtarzana w telewizji, radiu a nawet w gazetach. Picie mleka promują aktorzy, piosenkarze, politycy, ludzie ze świata show biznesu, oraz wszyscy ci, którzy wzbudzają ogólne społeczne zaufanie. Kampania wspierająca przemysł nabiałowy przyniosła oczekiwany skutek - ze sklepowych półek kartonowe mleko zaczęło znikać w zawrotnym tempie. Mleko podawane dzieciom do śniadania, dietetycy mówiący o korzyściach picia mleka, przykłady osób pijących mleko, które zrobiły dzięki temu zawrotną karierę, nawiasem mówiąc toż to istne kuriozum... 
Jeśli i Ty uważasz, że mleko lub produkty nabiałowe zrobią z Ciebie lub Twojego dziecka geniusza, sądzisz że mleko to najlepsze źródło wapnia lub że dzięki piciu mleka będziesz wielki - czytaj dalej. Pora, żeby ludzie ujrzeli prawdziwą twarz przemysłu nabiałowego, prawdę na temat białego płynu w kartonie i zrozumieli jak naprawdę wygląda życie krowy, przedstawionej w reklamach gdzie rzekomo bryka wesoło po łące. 
Zapraszam do lektury! 




Według danych z 2004 roku, Polska była trzecim największym producentem mleka na świecie oraz piątym jego eksporterem (źródło). Takie ilości mleka jakie wytwarzane są przez przemysł mleczarski nie pozostają bez wpływu na środowisko. Przy produkcji mleka ma też miejsce ogromna ilość produkowanych odchodów zwierzęcych, których później trzeba się pozbyć. Zużywa się także hektolitry wody, ponadto trzeba te zwierzęta czymś wyżywić. Większość z nich niestety żyje w zamkniętych boksach, nie widząc źdźbła trawy przez całe swoje życie, więc podaje im się specjalnie w tym celu spreparowaną paszę. 

Szczęśliwe krowy na łące gdzieś w Irlandii, w Polsce to rzadki widok

MLEKO Z KARTONU VS. MLEKO PROSTO OD KROWY

Oba płyny prócz koloru nie mają ze sobą wiele wspólnego. Zacznijmy od wymienienia tego co mleko zawierać powinno lub co zawiera mleko od prawdziwej krowy wypasanej na łące, żywiącej się prawdziwą trawą, a nie paszą nierzadko z chemicznymi dodatkami. Tak jak w przypadku wszystkich innych ssaków, krowa produkuje mleko po to, aby wyżywić cielaka. Zatem mleko będzie zawierało wszystkie niezbędne składniki do jego prawidłowego wzrostu, między innymi do budowy kopyt, rogów, wzrostu mięśni i kości.

Takie mleko jest bogate w:
  • białko (ma go trzykrotnie więcej niż ludzkie mleko), 
  • minerały: wapń, fosfor, magnez, potas, 
  • kwasy tłuszczowe Omega-3 
  • witaminy z grupy B (w tym B12) oraz witaminy A, D, E i K
Tak to wygląda w naturze. Cielak potrzebuje bogatego odżywczo mleka, ponieważ po urodzeniu musi sam stanąć na nogi i już po kilku godzinach od narodzin bryka samodzielnie. W naszym przypadku bardziej niż białka, potrzebujemy węglowodanów, w które mleko ludzkie jest bogatsze, nie potrzebujemy AŻ takiej ilości białka jak nam się wmawia. Natura ma wszystko przemyślane. Dla nas ważniejszy jest rozwój intelektualny niż silne kopyta.

Wiele osób powie, że krowa daje mleko jeszcze przez bardzo długi czas po ocieleniu się, co więc robić z tym mlekiem? Prawdą jest, że niewydojona krowa zwyczajnie odczuwa ból, a jako, że jest od tysięcy lat zwierzęciem udomowionym, rolnik musi ją wydoić, ponieważ może to doprowadzić do stanów zapalnych jej wymion. Co robić z takim mlekiem? Owszem można je wypić, ale po co? Jako dziecko także piłam takie mleko prosto od krowy, jednak nie czuję potrzeby jako osoba dorosła aby uzupełniać swoją dietę w mleko. Lepszymi produktami z punktu widzenia dietetyki są dla nas produkty fermentowane na bazie mleka takie jak np. jogurt naturalny zawierający bakterie kwasu mlekowego wpływającego korzystnie na mikroflorę naszych jelit.

Mleko, które znamy z kartonów podlega dwóm procesom technologicznym. Pasteryzacji i sterylizacji (mleko UHT). Obie techniki mają na celu przedłużenie trwałości mleka oraz eliminację chorobotwórczych drobnoustrojów i bakterii przy jednoczesnym zachowaniu smaku i wyglądu. Pierwsza jeszcze nie jest tak szkodliwa, ponieważ przedłuża termin spożycia o około 3-4 tygodnie, natomiast sterylizacja może przedłużyć termin ważności nawet o kilka miesięcy. Dlatego nabiał może stać na sklepowych półkach przez długi okres czasu. Zaznaczam przy tym, że świeże mleko po kilku dniach zaczyna robić się kwaśne i można przerobić je na np. twaróg lub jogurt. Z kartonowego mleka nie da się tego zrobić.

Jak to się zatem dzieje, że mleko może się nie psuć aż tak długo? Sterylizacja polega na błyskawicznym podgrzaniu mleka do temp. 100 stopni i tak samo błyskawicznym schłodzeniu. Proces pozbawia mleko nie tylko drobnoustrojów i dobrych bakterii, ale także większości wartości odżywczych, nie zabija niestety wirusów jakimi mleko może być skażone w wyniku hodowli przemysłowej. Proces ten stosuje się obecnie nie tylko w mleczarstwie, ale także we wszystkich produktach pakowanych w systemie TetraPak.


BADANIA NAD ROZLANYM MLEKIEM

Annemarie Colbin, autorka książki Osteoporoza przytacza w swojej pracy badanie na temat liczby zachorowań na osteoporozę w stosunku do spożywania nabiału. Z danych jasno wynika, że największa liczba zachorowań na tę chorobę występuje w krajach, w których spożycie mleka i nabiału jest największe - Stany Zjednoczone, Kanada, Finlandia, Szwecja i kraje Europy Zachodniej. Wmawia się nam, że dzięki piciu mleka i jedzeniu produktów mlecznych będziemy mieć mocne kości oraz że nabiał to świetne źródło wapnia w diecie. Niestety wbrew panującej powszechnie opinii tak nie jest. Mleko wcale nie wzmacnia naszych kości, a nawet może przyczyniać się do ich demineralizacji. Zamiast odbudowywać strukturę kośćca, przyczynia się do wypłukiwania z nich wapnia i innych minerałów. Prócz tego nadmiar wapnia w diecie powoduje odkładanie się kamieni nerkowych, zaparcia a nawet nudności. Kolejnym argumentem jest prawidłowy poziom gospodarki wapniowo-fosforowo-magnezowej. Fosforu jest znacznie więcej niż wapnia. Tak duża ilość musi zostać usunięta, jednak aby organizm mógł to zrobić potrzebuje do tego wapnia. A skąd go bierze? Z kości, co w efekcie w wyniku jedzenia nabiału przyczynia się do obniżonej podaży tego pierwiastka, a nawet jego ubytków co prowadzi do osteoporozy. Z magnezem wygląda to w ten sposób: magnezu w nabiale jest za mało aby wapń mógł się prawidłowo wchłonąć, w efekcie czego wapń zaczyna się odkładać w innych miejscach np. w piersiach u kobiet prowadząc do nowotworów lub w postaci wspomnianych kamieni nerkowych.

KULTURA PICIA MLEKA

Weźmy na przykład społeczności żyjące w innych częściach świata. Chiny, Japonia czy większość krajów afrykańskich - tam mleko pije się bardzo rzadko, albo wcale. W japońskim Kioto obecnie żyje około 350 osób które ukończyły 104 rok życia. W Europie taki wiek jest czymś nadzwyczajnym, tam jest to norma. Ci ludzie są zdrowi, sprawni fizycznie i umysłowo, ponieważ ich dieta obfituje w świeże warzywa, owoce, ryby oraz produkty naturalnie fermentowane, probiotyczne. Nie ma tam mleka ani żadnej przetworzonej żywności. Nie ma także wołowiny, wieprzowiny i drobiu pochodzących z hodowli przemysłowych. 
Najwięcej mleka, tak jak wspomniałam, piją Amerykanie i Finowie. Co ciekawe w tych krajach również odnotowuje się najwięcej zachorować na serce i cukrzycę. Jeśli chcesz aby Twoje dziecko w przyszłości było przewlekle chore, serwuj mu codziennie szklaneczkę białej śmierci. Na zdrowie. I jeszcze jogurcik, a na kolację kanapkę z serkiem. 
Ale to nie wszystko. Częste spożycie mleka przyczynia się także do zwiększonego ryzyka zachorowania na raka prostaty, co zostało udowodnione w badaniu trwającym 28 lat na ponad 20 tysiącach mężczyzn. Ci którzy spożywali więcej niż 2 szklanki mleka dziennie, mieli niemal o 15% większe ryzyko zachorowania niż grupa kontrolna która spożywała mniej niż pół szklanki.

DLACZEGO JESZCZE NIE WARTO PIĆ MLEKA? 

Mleko zostało stworzone przez naturę wyłącznie dla dzieci danego gatunku. Krowie dla cieląt, małpie dla małp, ludzkie dla noworodków, psie dla szczeciąt, kocie dla kociąt i tak dalej. Mleko wywołuje poczucie więzi duchowej z matką, a także daje poczucie bezpieczeństwa. Mleko krowie spożywane przez ludzi wywołuje ospałość i letargiczność - paradoksalnie szklanka mleka przed snem ma poprawić jego jakość... Ponadto z wiekiem u każdego gatunku zanikają enzymy odpowiedzialne za trawienie mleka. U ludzi zanika enzym laktaza, dlatego wiele osób przestaje tolerować zawartą w mleku laktozę. 

No dobra ale dosyć badań. Nadal nie wierzysz? To może masz choć trochę empatii w sobie i zanim kupisz kolejny kartonik mleczka do kawusi, zastanowisz się skąd się tam wzięło. 
Zresztą zobacz sam jak naprawdę to wygląda. 

Uwaga film zawiera sceny drastyczne.



"Gdyby ludzie umówili się, że wypada nosić twaróg na głowie, nosiłabyś?"
Lewis Carroll Alicja w Krainie Czarów

Gdyby ludzie umówili się aby przestać pić mleko, co by się stało?

Źródła:
1234 


PRZECZYTAJ TAKŻE: 

Spodobał Ci się wpis? Polub na facebook'u! 

9 komentarzy:

  1. Gdyby ludzie przestali pić mleko to upadł by cały przemysł, który zarabia horrendalne pieniądze za trucie nas pod przykrywką serwowania nam zdrowia. Jest to ogromna machina, którą zatrzymać mogą tylko konsumenci świadomie rezygnując z tego typu produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Cieszę się, że coraz więcej ludzi ma tego świadomość. Najpierw trują nas jedzeniem a potem serwują leki i szczepionki że niby w służbie zdrowiu...

      Usuń
  2. straszni, luledzie są straszni ;( ja właśnie od kilku tyg całkowicie odrzuciłam nabiał, mleko, mimo, że lubiłam, teraz z obrzydzeniem patrze na ukochaną niegdyś czekoladę. Niestety ludzie za i dla pieniędzy zrobią wszystko, przykre ;(. Zal mi zwierząt, cierpią niesłusznie, niepotrzebnie, w imię czego? ;(...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko to dla pieniędzy...
      A o czekoladę się nie martw, jest wiele wegańskich zamienników ;)

      Usuń
  3. Słaba argumentacja. Nie mowie ze mleko jest zdrowe, bo moze byc tak ze powinnismy jesc tylko nieprzetworzone warzywa i owoce plus np kiszonki. Ale opieravie sie na statystykach np w USA gdzie maja syfiaste jedzenie, plus pija mleko przetworzone. Naszym babciom i dziadkom mleko od krowy nie przeszkadzalo by dozyc do 90tki, czy setki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie są to statystyki wyłącznie z USA, niestety w Polsce około 30% społeczeństwa w okolicach 50. roku życia ma objawy osteoporozy, źródło tutaj: http://www.osteoporoza.pl/attachments/1517_26_diagnostyka-lecz-Dekada-do_druku_o_2010-05-04jf.pdf
      Z czego to wynika? Otóż jest to pokolenie któremu od najmłodszych lat wmawiało się, że mleko jest zdrowe, jednak ludzie ci nie piją mleka prosto od krowy, które mogłoby faktycznie wzmacniać ich kości gdyby pili je w umiarkowanych ilościach, ale piją mleko z kartonu, dodają je do kawy, ciasta, zup, naleśników i wielu innych różnych potraw. A nasi dziadkowie czy babcie tym się różnią od nas że żyli w czasach gdzie jedzenie było naturalne i nieprzetworzone, a ludzie żyli bliżej natury, a nie w zatłoczonych miastach, mieli więcej ruchu na świeżym powietrzu co także wpływa na zdrowie kości i nie spędzali większości czasu w pozycji siedzącej jak większa część społeczeństwa obecnie...

      Usuń
  4. Zgodzę się co do każdego słowa tutaj! Filmiku oczywiście nie dam rady obejrzeć, więc go sobie daruję... ale dziwię się, że dalej panuje mit o zbawiennym działaniu mleka. Mimo wszystkich badaniach, wielu artykułów na ten temat ludzie dalej wierzą, że jest ono zdrowe. Bo "kiedyś ludzie pili i nic nikomu nie było". A teraz na starość dziwią się skąd osteoporoza, nowotwór i inne bóle. Dobrze, że mi ono po prostu nie smakuje 🙏🏻

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny, wyczerpujący artykuł z przekonywującymi argumentami! Dziwi mnie tylko czemu niektórzy są tak ślepi na badania naukowe... powodzenia w blogowaniu! ;)
    Zapraszam również do siebie na http://biegiemdolodowki.pl/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak budujący komentarz! Mało jest osób które potrafią wesprzeć. A na bloga zajrzę z ogromną przyjemnością :)

      Usuń

Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger