[RADY LAPTOPOWEGO MILIONERA] KILKA PORANNYCH NAWYKÓW DZIĘKI, KTÓRYM LEPIEJ ZACZNIESZ DZIEŃ

Wyskok z łóżka, gimnastyka po przebudzeniu, prysznic, śniadanie i z uśmiechem do pracy. Wyobrażasz sobie taki scenariusz rano? Coś nierealnego, prawda? A wiesz, że wczesne wstawanie to jeden z nawyków ludzi sukcesu?
Jako, że sama mam ostatnio problem ze wstawaniem i bardziej czuję się jakbym zmartwychwstawała, a nie się budziła, przyszło mi do głowy, że napiszę na ten temat posta. Może dzięki temu zmotywuję parę osób do zmiany nawyków i przy okazji sama zacznę znów wstawać wcześniej i efektywniej wykorzystywać czas rano. 
Jesteście ciekawi co dzisiaj dla was przygotowałam?
Zapraszam do lektury!




Ten post nie ma na celu pouczania nikogo co i jak ma robić, bo to nie o to chodzi. Chcę Ci jedynie pokazać jak kilka nawyków może przyczynić się do tego, że Twój dzień będzie lepszy i bardziej produktywny. Sama walczę z prokrastynacją, z różnym skutkiem, jednak staram się także wprowadzać poniższe nawyki, które o dziwo nieźle potrafią ułatwić życie. 




1) Prawidłowy sen - Kiedy jesteś piękny/a i młody/a to korzystasz z życia ile wlezie. Zarywasz noce, śpisz po 3 godziny na dobę, rano idziesz do pracy, czy na zajęcia, a wieczorem znów uderzasz w pląsy do klubu. Kiedyś jednak organizm nie wytrzyma i zacznie się buntować. Mi już bliżej do trzydziestki, okres studiów i zarwanych nocy też już za mną, więc każda noc w tym stylu odbija się na mojej produktywności i koncentracji, a jeszcze parę lat temu mogłam imprezować do białego rana a na drugi dzień iść na zajęcia lub do pracy.
Obecnie do porannego wstawania przygotowuję się już wieczorem. Prócz zadbania o prawidłowy sen - przewietrzenie sypialni, wyciszenie przed snem i odpowiednia pora pójścia spać - dobrym pomysłem jest uszykowanie rzeczy do zabrania na następny dzień (klucze, portfel, dokumenty itp.) oraz ubrań. W ten sposób unikniesz nerwowego biegania po mieszkaniu, zwłaszcza rano i zaoszczędzisz mnóstwo czasu, który wtedy biegnie dużo szybciej. Prócz tego pamiętać należy o odpowiedniej długości snu - dla dorosłego człowieka minimum 6-7 godzin.



2) Wstanie zaraz po budziku i unikanie drzemki - z tym jest bardzo ciężko, zwłaszcza zimą, kiedy na dworze jeszcze ciemno, a budzik wyrywa nas z objęć Morfeusza o 6 rano. Włączanie drzemki co 10 czy 15 minut wcale nie sprawi, że będziesz bardziej wypoczęty/a, a wręcz przeciwnie - z każdą minutą będzie coraz gorzej, żeby wyjść spod ciepłej kołdry. Czy jest na to jakiś sposób? Chyba jedynie trenowanie silnej woli, lub położenie budzika z dala od łóżka - żeby go wyłączyć będziesz musiał/a wstać. Pamiętaj tylko żeby założyć na siebie coś ciepłego i nie wracać z powrotem do łóżka!




3) Odrobina ruchu - nawet 15 min - kiedy już jesteś na nogach wypróbuj kilka prostych ćwiczeń na rozruszanie stawów, rozgrzanie i rozbudzenie ciała. Podskoki, przysiady, wykroki, wykopy, pajacyki, skłony, czy nawet sekwencja Powitanie Słońca z jogi. Gwarantuję Ci, że zaledwie te 15 minut dziennie sprawią że Twoje ciało będzie sprawniejsze, a Ty będziesz się lepiej czuć. Najlepszym towarzyszem ruchu jest oczywiście muzyka, także włącz radio, odpal ulubiony set z imprezy, lub po prostu puść to co lubisz. Skacz, tańcz, ruszaj się i baw się ;) humor na cały dzień zagwarantowany w 100%.

Spróbuj poniższego zestawu ćwiczeń 
pt. Leniwa Joga w Łóżku :) 



5) Poranne rytuały, nawyki - Swoje pierwsze kroki rano, prócz łazienki, kieruję do kuchni w celu przygotowania śniadania i wypicia wody. O nawyku picia wody z cytryną i jej dobroczynnym wpływie na organizm pisałam tutaj KLIK. Niezależnie od tego, na którą godzinę idę do pracy (niestety blog nie zapewnia mi jeszcze takich wpływów, żebym mogła rzucić pracę, więc póki co muszę pracować na czyjąś emeryturę), ZAWSZE jem śniadanie. I nie mów mi, że Ty nie jadasz śniadań. Najwyższa pora to zmienić, zwłaszcza jeśli chcesz zrzucić parę kilogramów. Jak to mówi moja ulubiona trenerka, Ewa Chodakowska - żeby schudnąć musisz jeść. No ale dość dygresji. Prócz śniadania i picia wody do moich codziennych porannych nawyków należy napisanie chociażby 100 słów na bloga i ustalenie listy rzeczy do zrobienia. Zazwyczaj jak już usiądę do pisania, to i tak piszę więcej, jednak zdarza się, że zamiast odpalić bloga, spędzam pół godziny bezsensownie na facebook'u lub innych portalach z czym również staram się walczyć i ograniczać.

woda z malinką i jajeczne uzależnienie :) 

To by było na tyle, jeśli chodzi o poranne nawyki.
A czy wy macie jakieś swoje?
Podzielcie się w komentarzach! Chętnie poczytam :)


Spodobał Ci się wpis? Polub na facebook'u i udostępnij znajomym! 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger