DIETA WEGETARIAŃSKA I WEGAŃSKA - JAK ZACZĄĆ, CZYLI KRÓTKI PORADNIK DLA ZIELONYCH

Wiele osób zadaje mi pytanie jak zacząć swoją przygodę z dietą roślinną. Decydują się na nią z różnych powodów. Czasem są to pobudki czysto etyczne, ponieważ osoby te nie zgadzają się na cierpienie zwierząt. Czasem religijne czy duchowe, a czasem zdrowotne, ponieważ ludzie zdają sobie coraz większą sprawę z chemii jaka jest w żywności i szkodliwości spożywania przetworzonych pokarmów... A czasem wszystko na raz. Postanowiłam zatem opisać jak to było w moim przypadku i jednocześnie powiedzieć wam dlaczego nadal nie nazywam siebie wegetarianką mimo, że kuchnia roślinna gości u mnie codziennie. Często napotykam się także na pytania typu: a skąd bierzesz białko, albo zdania rzucane oskarżycielsko: przecież mięsko jest potrzebne żeby mieć siłę! Lub najbardziej chyba popularne i prześmiewcze: to co, teraz tylko sałata i kamienie? 
Jeśli również należysz do grona osób zainteresowanych dietą roślinną, jesteś weganinem/wegetarianinem lub dopiero planujesz przejść na zieloną stronę mocy, przeczytaj koniecznie ten artykuł.
Zatem drodzy roślinożercy! Łączę się z wami w BULU i zapraszam do lektury ;) 








CO TO JEST WEGETARIANIZM I WEGANIZM?


Zacznę od akademickiej definicji obu pojęć, co by rozwiać na początek wszelkie wątpliwości czym wegetarianizm i weganizm nie jest.



Współcześni wegetarianie 



Wegetarianizm - świadome i celowe wyłączanie z diety mięsa, w tym ryb i owoców morza. Dotyczy również innych produktów pochodzenia zwierzęcego, w szczególności pochodzących z uboju, takich jak smalec lub żelatyna.

Weganizm - styl życia, którego jedną z cech jest stosowanie diety wegańskiej, czyli rezygnacja ze spożywania wszelkich produktów pochodzenia zwierzęcego: mięsa, nabiału, jajek a także miodu. Weganie dążą jednak do wyeliminowania produktów pochodzenia zwierzęcego nie tylko z diety, ale również ze wszystkich innych aspektów życia. Więcej tutaj.


Jak widać oba style życia mają jedną wspólną cechę: brak mięsa w diecie. Jednak zdecydowanie się od siebie różnią. Na weganizm nie da się przejść ot tak, chociaż jest to możliwe. Zazwyczaj jest to jednak proces zapoczątkowany gdzieś na pewnym etapie naszego życia pod wpływem czyjejś opinii lub jakichś zdarzeń, tak jak to było w moim przypadku i zyskiwanie coraz większej świadomości żywieniowej poprzez literaturę. Weganizm i wegetarianizm nie równa się także zdrowemu odżywianiu. Można być weganinem, bądź wegetarianinem a odżywiać się niezdrowo, gdyż istnieje mnóstwo produktów, które są wegańskie, a są szkodliwe dla zdrowia, np. frytki smażone na oleju, większość chipsów, paluszki, białe pieczywo i produkty z białej mąki czy wiele innych. Nazwa wegetarianizm czy weganizm także nie powinna być wyznacznikiem tego jak się odżywiasz, to tylko etykieta. Jest wiele osób, które utożsamiają się do tego stopnia z nazewnictwem, że tracą znajomych, unikają spotkań towarzyskich, lub też obrażają innych, a wszystko dlatego, że ci nadal jedzą mięso i produkty odzwierzęce. Mam nawet na takich nazwę: wegeterroryści. 




Dołącz do wydarzenia i zostań wege na 30 dni! 




O CZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ PRZECHODZĄC NA DIETĘ ROŚLINNĄ? 
Dieta roślinna jest z pewnością jednym z najlepszych wyborów i nikt nie powinien tego kwestionować. Jednak jest parę rzeczy, o których początkująca osoba musi wiedzieć i pamiętać. Dla mnie wegetarianizm jest stylem życia, jednak nie jestem przykładem typowej wegetarianki (dalej wyjaśniam dlaczego). To nie tylko brak mięsa w diecie. Może zacznę od tego jak się odżywiam, żeby było łatwiej wam zrozumieć mój tok myślenia. Ze swojej diety wykluczyłam czerwone mięso, drób, ryby i krowi nabiał. Na początku napisałam, że nie nazywam siebie wegetarianką, ponieważ to jest łatka wtłaczająca w ramkę, wolę raczej określenie roślinożerca. Do weganki również mi daleko ponieważ nadal jem miód i jajka, a także sporadycznie kozie sery. Mimo to produkty, które spożywam nie pochodzą z pierwszego lepszego sklepu. Jajka kupuję tylko z wolnego wybiegu a miód od pszczelarzy z małych pasiek. Jednak większość mojej diety i tak stanowią warzywa, owoce i bezglutenowe zboża, przy czym te również wybieram w miarę możliwości w wersji bio. A ponadto czytam etykietę każdego jednego produktu, który wkładam do koszyka, zwracam uwagę nie tylko na to czy zawierają mięso, ale także na skład, omijam szerokim łukiem wszystko co jest naładowane chemią, a z pozoru przypomina wegańskie bądź wegetariańskie.


Ta piramida jest już dość starą wersją, ponieważ obecnie to warzywa i owoce są podstawą każdej diety,
natomiast produkty zbożowe są na drugim miejscu. 


Zapisz na dysku, wydrukuj i powieś na lodówce! 


Tak jak pisałam wcześniej, przejście na jakąkolwiek dietę roślinną to proces.
Najprostszym sposobem jest stopniowe wykluczanie jednej grupy produktów. Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z dietą roślinną, proponuję na początek zaprzestać jeść wyłącznie mięso, a resztę zostawić tak jak jest. Świadomość żywieniową nabywa się z czasem. Jeśli od razu zrezygnujesz ze wszystkich produktów odzwierzęcych, Twój organizm może też źle zareagować, jeśli dotychczas jadłeś/aś same śmieci. Zamiennikiem mięsa mogą być np. rośliny strączkowe. Jeśli nie masz po nich żadnych rewolucji żołądkowych, włącz do diety soczewicę czerwoną (jest najłatwiej strawna), groszek, ciecierzycę i fasolę. Można z nich przygotować kotlety, zupy, zapiekanki i wiele innych. Na blogach o tematyce kulinarnej znajdziecie mnóstwo przepisów.
Inspiracji możecie szukać na przykład tutaj:
Czego nie może zabraknąć w Twojej kuchni i lodówce?
Patrząc na powyższe piramidy żywienia widać od razu, że nie może zabraknąć warzyw i owoców. Te staraj się wybierać sezonowo, gdyż po pierwsze najlepiej smakują, po drugie mają najwięcej witamin no i po trzecie są w sezonie najtańsze. Kolejną rzeczą są produkty suche takie jak kasze, ryże, makarony pełnoziarniste, strączki, nasiona, orzechy i pestki. Jeśli zależy Ci na zdrowych, pełnowartościowych posiłkach wyklucz z diety produkty rafinowane takie jak cukier, biała mąka, białe pieczywo i zamień np. na naturalne słodziki: stewię, ksylitol, syrop klonowy czy chociażby miód, a kajzerki i biały chleb zamień na pełnoziarnisty, razowy czy na naturalnym zakwasie lub spróbuj upiec samodzielnie :) 

Przechodząc na wegetarianizm musicie także pamiętać o kilku zasadach i przyjąć do wiadomości, że rezygnując z mięsa pozbawiamy się automatycznie jednej z najważniejszych witamin potrzebnych człowiekowi do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, mianowicie witaminy B12 (o której pisałam tutaj).
Niestety wegetarianie i weganie wypadają słabo w badaniach stężenia tej witaminy w surowicy krwi, dlatego konieczna jest jej suplementacja. Ale nie martwcie się - mięsożercy też mają niedobory, czasami nawet większe od osób na dietach roślinnych. 

Tutaj kupisz witaminę B12
 w najniższej cenie


Ponadto decydując się na taki sposób żywienia, należy pamiętać o wystarczającej podaży innych składników pokarmowych takich jak wapń, magnez, żelazo, witamina D czy zdrowe kwasy tłuszczowe Omega 3, 6 i 9. Najmniej martwiłabym się tutaj błonnikiem i węglowodanami, gdyż tych będzie pod dostatkiem w postaci świeżych warzyw i owoców.
Zapytacie: a co z białkiem?
W poście na temat witaminy B12 poruszyłam także temat białka więc odsyłam was do tego wpisu, żeby się dwa razy nie powtarzać. 

CZY SĄ JAKIEŚ KORZYŚCI DLA ZDROWIA?
O korzyściach nie będę się tutaj za dużo rozpisywać ponieważ jest ich niebywale ogromna ilość i powstało na ten temat mnóstwo publikacji. Począwszy od ładniejszej cery, skończywszy na prawidłowej pracy wszystkich narządów wewnętrznych i wspaniałym samopoczuciu. Oczywiście wszystko to pod warunkiem spożywania odpowiednich pokarmów. Ponadto udowodniono naukowo, że wegetarianie są ogólnie zdrowsi, lepiej wypadają w badaniach bilansowych, mają niższe BMI, rzadziej także cierpią na choroby cywilizacyjne typu cukrzyca, miażdżyca, nadciśnienie tętnicze czy wysoki cholesterol. Ponoć też ładniej pachną ;) 


4 ZASADY, O KTÓRYCH POWINIENEŚ PAMIĘTAĆ

  1. Suplementacja - Obowiązkowo witamina B12 i witamina D (chociaż tą drugą powinno suplementować około 70% społeczeństwa).
  2. Edukacja, edukacja, edukacja - Moja przygoda z wegetarianizmem zaczęła się już parę lat temu. Kiedy zdecydowałam się na tą dietę, przeczesałam internet i różne książki z zakresu żywienia, aby uzyskać rzetelne informacje na temat tego, co powinnam dostarczyć mojemu organizmowi. Mimo, że po drodze przez kilka miesięcy jadłam mięso, to wiedza jaką zdobyłam zostanie ze mną na zawsze... 
  3. Urozmaicona dieta - Żaden weganizm czy wegetarianizm nie będzie zdrowy, jeśli dieta nie będzie zbilansowana, urozmaicona, bogata we wszystkie grupy produktów i składniki odżywcze. Nie jedz ciągle tego samego, zainteresuj się blogami kulinarnymi. Zadbaj też o to, aby w Twojej diecie znalazły się produkty bogate w magnez, żelazo, witaminę C, wapń, selen czy jod, które zapewnią Ci ochronę i zdrowie. 
  4. Nie obrażaj innych - Ideologia obu stylów odżywiania jest wspaniała. Wszystkim nam chodzi o dobro zwierząt i planety. Jednak z chwilą zaprzestania ich jedzenia nie możesz obrażać innych ludzi, że są mordercami, nie mają uczuć itp itd... Nie raz spotkałam się z takimi wegeterrorystami. Takie zachowanie bardziej zniechęca innych do przejścia na zieloną stronę mocy niż zachęca. Pamiętaj, że Ty też kiedyś jadłeś zwierzęta, a takie skrajne zachowanie stawia wegetarian w bardzo niekorzystnym świetle. 


Na koniec zachęcam do zapoznania się z bardziej fachową literaturą na temat wegetarianizmu. Linki do najlepszych moim zdaniem książek zamieszczam poniżej.





Wegetarianizm w praktyce - Pozycja obowiązkowa dla wszystkich początkujących. Autor opisuje wszelkie fakty i mity na temat diety wegetariańskiej, a także wyjaśnia dlaczego ludzie decydują się na taki sposób żywienia. Ponadto pokazuje jak bezproblemowo przejść na wegetarianizm i jak rozmawiać o naszych wyborach z najbliższymi. Książkę możecie kupić tutaj.








Nowoczesne zasady odżywiania  - Rewolucyjna pozycja doktora T. Colina Campbella, naukowca, biochemika z Uniwersytetu Cornella w stanie Nowy York. Autor na podstawie wieloletnich badań przeprowadzonych na chińskich społecznościach udowadnia jak sposób odżywiania ma wpływ na jakość i długość naszego życia. Pokazuje przykłady ludzi którzy nigdy nie jedli mięsa i porównuje je ze społeczeństwem zachodnim. Wnioski do jakich dochodzi są oszałamiające. Książkę możecie kupić tutaj.







Przeczytaj także:




Spodobał Ci się wpis? Polub na facebook'u! 

8 komentarzy:

  1. Ja wiele razy zastanawiałam się nad przejściem na wegetarianizm, sama jem tylko mięso z kurczaka i to tylko z piersi, ale jednak nie potrafię zrezygnować nawet z tego mięsa w swoich daniach :D

    Mam nadzieję, że wpadniesz również do mnie!
    www.spiked-soul.pl


    Elwira Charmuszko

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zrezygnowałaś z większości zwierząt to przyjdzie pora, że zrezygnujesz również z drobiu, pamiętaj jedynie żeby nie robić niczego wbrew sobie i słuchać swojego ciała. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudno się przestawić i mądrze dobrać dietę żeby nie zaszkodzić sobie i swojemu organizmowi

    OdpowiedzUsuń
  4. W mojej diecie jest dużo warzyw, mało mięsa, więc kto wie, może niedługo będę się mogła bez niego obejść. Ciekawy artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam metodę taką, słucham swojego organizmu, on czasem woła o mięso...

    OdpowiedzUsuń
  6. Mogłabym żyć bez mięsa, ale ograniczenie nabiału, to już dla mnie za dużo :)
    Choć przyznaję - wegańska kuchnia potrafi być smaczna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Po 4 miesiącach jedzenia mięsa codziennie (w wojsku) mój organizm sam powiedział dość :) i już 3 miesiące nie jem, bo nie mogę przełknąć. Jak dodałam do tego wiedzę, artykuły takie jak ten to dodatkowo mnie obrzydza. Czuje się o wiele lepiej! Schudłam 10 kg, zniknęły wzdęcia i niestrawność. Po zjedzeniu mięsa (gościnnie) dolegliwości wracają. Od 2 lat nie jem też glutenu i cukru a od roku nabialu. Zrzuciłam w sumie 60 kg. Zaczęłam nowe życie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo dla Ciebie, nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jaka to dla Ciebie musiała być próba charakteru. Dieta ma ogromny wpływ na nasze samopoczucie i to ważne żebyśmy mieli świadomość tego co nam szkodzi.

      Usuń

Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger