DIY - DOMOWY NATURALNY ANTYPERSPIRANT

Domowe kosmetyki cieszą się ostatnio ogromną popularnością. Mamy świadomość tego jak chemia wpływa na nasz organizm, a wiele osób wybiera produkty ekologiczne i naturalne ze względu na liczne alergie i uczulenia wywołane kosmetykami z drogerii. Często też, tak jak w moim przypadku próbujemy zrobić je w domu. Jednym z takich półproduktów do przygotowania kosmetyków, który zawsze warto trzymać w domu jest nierafinowany olej kokosowy. O jego właściwościach powstało już mnóstwo artykułów, ale czy wiecie że można z niego zrobić antyperspirant! Brzmi dziwnie prawda? Jak to, z oleju? - zapytacie. 
Ja od jakiegoś czasu używam antyperspirantu, który zrobiłam sama właśnie z oleju kokosowego i kilku innych składników, które z pewnością macie w kuchni. Po kilku miesiącach użytkowania mogę stwierdzić jedno - REWELACJA - nie zamienię go na nic innego.
Jesteście ciekawi jakie ma działanie i jak tanim kosztem zrobić sobie domowy i zdrowy kosmetyk? 
Zapraszam do lektury! 




Pierwszym powodem dla którego postanowiłam wypróbować domowy antyperspirant była niska skuteczność tych z drogerii. Mam wrażliwą skórę, która bardzo źle reaguje na większość kosmetyków i żadne antyperspiranty nigdy nie przynosiły mi zadowalającego efektu. Po większości z nich dostawałam albo swędzących wysypek, albo pocenie wzmagało się jeszcze bardziej albo moja skóra pod pachami była ciągle przesuszona i podrażniona.
Drugim powodem były pogłoski na temat szkodliwości popularnych antyperspirantów i podejrzenie wywoływania raka piersi u kobiet oraz zawartość aluminium w wielu z nich. Nie ukrywam, że mnie to dość zaniepokoiło, więc zaczęłam zgłębiać temat i odkryłam co nam serwuje przemysł kosmetyczny (więcej o składach kosmetyków pisałam tutaj). Nie były to zachwycające informacje... CHEMIA WSZĘDZIE. 
Od dłuższego czasu przywiązuję ogromną uwagę do tego co nakładam na swoje ciało i ilość syntetycznych kosmetyków w mojej łazience to naprawdę minimum. 

Po przeczytaniu pozytywnych opinii na temat domowego antyperspirantu, postanowiłam sama spróbować. I tak nie miałam nic do stracenia.
No ale zacznijmy od początku..

SKĄD SIĘ BIERZE I PO CO NAM POT?

Pot jest niczym innym jak bezzapachowym płynem wydzielanym przez gruczoły potowe naszej skóry. Wydzielanie potu jest normalnym procesem niezbędnym do zachowania prawidłowej temperatury ciała. Pojawia się np. podczas intensywnego wysiłku fizycznego. Kiedy praca mięśni wytwarza ciepło - pot ma za zadanie je schłodzić. Wspólnie z wydzieliną gruczołów łojowych tworzy na powierzchni skóry naturalną ochronną powłokę, która chroni skórę przed inwazją bakterii, grzybów i wirusów oraz przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych. Traktując np. pachy chemicznymi antyperspirantami, nie pozbędziemy się potu, sprawiamy natomiast, że gruczoły się zapchają, a po zmyciu kosmetyku wydzielą jeszcze więcej potu. Niestety w połączeniu z bakteriami, które wytworzą się pod wpływem ciepła, zamiast neutralnego zapachu potu, będziemy mieć nieprzyjemny smrodek.

WŁAŚCIWOŚCI DOMOWEGO ANTYPERSPIRANTU

Domowy antyperspirant, który wam proponuję, nie zatrzyma pocenia, ale znacznie je ograniczy. Pocenie jest naturalnym procesem, jak wszystkie potrzeby fizjologiczne organizmu - ich nie da się zatrzymać. Ten domowy kosmetyk sprawi natomiast, że Twój pot nie będzie cuchnący jak skunks, lecz bez zapachu. Zadba o skórę pod pachami -  nawilży ją (jest doskonały dla osób o wrażliwej skórze) dzięki czemu pozbędziesz się podrażnień i przy okazji będziesz pachnieć kokosem. Użytkowanie również różni się od kosmetyków z drogerii, ale o tym za chwilę.



ZRÓB TO W DOMU

Do wykonania domowego antyperspirantu potrzebujesz czterech składników:
  • soda oczyszczona → działa przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, oczyszczająco.
  • woda utleniona → działa odkażająco.
  • olej kokosowy → działa nawilżająco i regenerująco na skórę.
  • olejek eteryczny → pełni funkcję zapachową i konserwantu.

Olej (ok. 2 łyżeczek) należy rozpuścić w kąpieli wodnej, a następnie dodać do niego sodę (4-5 łyżeczek), wodę utlenioną (łyżeczka) i olejek eteryczny (kilka kropel). Przelać do wyparzonego czystego słoiczka i odczekać, aż stężeje.
Nie ma konieczności trzymania go w lodówce, mój stoi na szafce w sypialni, dzięki czemu nie jest zbyt twardy, lecz ma postać sztyftu.

JAK UŻYWAĆ?

Ja nakładam go zazwyczaj po kąpieli, nie przesadzając z ilością. Odradzałabym jednak nakładanie na świeżo wydepilowane pachy, gdyż ze względu na obecność wody utlenionej może lekko szczypać. Wystarczy wziąć na palce odrobinę kosmetyku i dokładnie rozprowadzić pod pachami. Nadmiar można usunąć chusteczką. Zaletą jest to, że od razu wysycha i o dziwo nie brudzi ubrań. Dość dobrze chroni przed potem, więc do codziennego stosowania jest jak najbardziej wskazany. Słoiczek wystarcza mi na około 2 miesiące, więc jest również bardzo wydajny i tani w porównaniu do kosmetyków ze sklepu. No i oczywiście zapomniałabym wspomnieć o najważniejszym atucie: jest ekologiczny, przyjazny skórze i środowisku. Czego chcieć więcej? 





A co wy sądzicie o takiej alternatywie dla dezodorantów? Jeśli go wypróbujecie koniecznie dajcie znać w komentarzach! 



Spodobał Ci się wpis? Polub na facebook'u i udostępnij znajomym! 


8 komentarzy:

  1. Znakomity pomysł. Ja robiłam samą sodę z WU i tez było ok, ale z olejem kokosowym, ktory uwielbiam bedzie jeszcze fajniejszy. Jutro zrobię

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada, może sama skorzystam. :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez do tej pory (od wielu lat nie kupuje dezodorantow) uzywałam sody rozpuszczonej w wodzie + woda utleniona. chyba sprobuje z olejem kokosowym :-) dzieki

    OdpowiedzUsuń
  4. Zainteresowało mnie! Ale jako kompletny laik mam 2 pytania:
    - olej kokosowy.... taki, jak w sklepach spożywczych?
    - jaki olejek eteryczny? każdy ma jakiś zapach, więc czy się potem nie będą zapachy "kłóciły", mieszały? np. zapach kokosowy z zapachem, np. świerkowym (z eterycznego?)
    Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Panie Andrzeju, dziękuję za zainteresowanie :)
      Odpowiadam na Pana pytania:
      - Olej kokosowy do produkcji kosmetyków kupuję tylko nierafinowany, najlepszy jest oczywiście z certyfikatem. Te w zwykłych sklepach raczej bym omijała, sugerowałabym raczej sklepy ze zdrową żywnością.
      - Jeśli chodzi o olejki eteryczne mają one znacznie silniejszy zapach niż sam olej. Osobiście używam olejku z drzewa herbacianego i tylko ten jest wyczuwalny, kompletnie nie czuć kokosa. Więc świerkowy jak najbardziej powinien się sprawdzić. Inaczej sprawa może się mieć ze słodkimi zapachami np. wanilia czy pomarańcza, w tym przypadku myślę, że kokos podbijałby jedynie te aromaty.

      Mam nadzieję, że nieco wyjaśniłam. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję! Super wyjaśnienie

      Usuń

Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger