BLACK FRIDAY, CYBER MONDAY I ŚWIĄTECZNY KONSUMPCJONIZM - CZY WARTO?

Black Friday za nami. Jutro w internecie będzie miał miejsce Cyber Monday, czyli kolejny dzień wyprzedaży. Tym razem w wyprzedaże będą organizowane w sklepach internetowych. Z jednej strony to dobra okazja, żeby zaoszczędzić na przykład na prezentach, z drugiej zachęta do niebywałego konsumpcjonizmu, którego jestem przeciwniczką. Dzisiaj chciałam podzielić się z wami refleksją na temat tychże promocji, zachęcić do bardziej przemyślanych zakupów i uświadomić was jaki wpływ na naszą planetę ma zalew rynku tanimi produktami. 
 

Nadchodzą święta, a to oznacza dla nas czas polowania na prezenty po okazyjnych cenach. Jest to czas kiedy galerie handlowe przeżywają niesamowite oblężenie, sklepy organizują wielkie wyprzedaże, a my jak w transie ulegamy na każdym kroku pokusom i promocjom wydając zazwyczaj więcej niż planowaliśmy. W szale zakupów nie zastanawiamy się co zrobimy z nabytymi rzeczami, albo czy prezent którym planujemy obdarować najbliższych będzie trafiony. Niestety po zakupie często okazuje się, że bluzka którą kupiliśmy wcale nie leży tak jak w przymierzalni, sprzęt RTV popsuł się tuż po okresie gwarancji, a bibelot który wyglądał pięknie na półce w sklepie kompletnie nie pasuje do wystroju naszego domu. Tak jest z wieloma produktami, ponieważ to firmy kreują w nas potrzebę posiadania rzeczy, których wcale nie potrzebujemy.

Cała prawda o Black Friday i innych promocjach

Black Friday za oceanem to okazja do zrobienia zakupów o nawet 90% taniej. Nie dziwią więc napierające na sklepy tłumy w Stanach Zjednoczonych. W Polsce sytuacja ma się zupełnie inaczej. Po pierwsze obniżki nie są tak duże, po drugie obejmują określoną ilość asortymentu a po trzecie – zdarza się, że za produkt płacimy więcej niż kilka tygodni wcześniej. Mimo obniżek.
Już na tydzień przed Czarnym Piątkiem możemy zauważyć obniżki sięgające 50%. Jednak jak wynika z badań nie zawsze możemy zaoszczędzić tyle, ile sądzimy. Więcej w materiale wideo kanału „Dla Pieniędzy”. Dowiemy się z niego m.in. jak nie paść ofiarą marketingowców.



Konsumpcjonizm a wpływ na środowisko

Kupując kolejne ubranie, gadżet czy cokolwiek innego nie zastanawiamy się co się stanie kiedy przestaniemy ich używać. Robiąc porządki w domu i pozbywając się rzeczy, zapominamy gdzie one trafiają. A najczęściej trafiają na wysypisko.
Nie da się oczywiście przestać kupować, ale można robić to w odpowiedzialny sposób. Osobiście od wielu lat wyznaję minimalizm i omijam szerokim łukiem wszelkie promocje, uodporniłam się na tanie chwyty marketingowe, ponieważ zdaję sobie sprawę, że producenci chcą tylko moich pieniędzy. Od wielu lat korzystam w kwestii ubrań korzystam z lumpeksów, dzięki którym upolowałam np. dwa piękne wełniane swetry, za które zapłaciłabym pewnie majątek w normalnym sklepie, skórzany pasek do spodni, lnianą koszulę, sporo naczyń do kuchni czy zestaw nowiutkiej bawełnianej pościeli. I to wszystko za grosze.

Konsumpcjonizm ma niewyobrażalny wpływ na środowisko naturalne. Kupując odpowiedzialnie przyczyniasz się do poprawy jego stanu. I z tą myślą was dzisiaj zostawiam. 

Spodobał Ci się wpis? Polub na facebook'u i udostępnij znajomym! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger