WEGANIZM - NAJTAŃSZY I NAJZDROWSZY SPOSÓB ODŻYWIANIA

WEGANIZM - NAJTAŃSZY I NAJZDROWSZY SPOSÓB ODŻYWIANIA

Weganizm. Nie lubię zbytnio tego słowa, ale aktualnie jest bardzo clickbaitowe. Dieta roślinna nadal kojarzona jest z parówkami sojowymi za 10 zł, mlekiem migdałowym za 15 zł i zamiennikami produktów odzwierzęcych w postaci tofu, tempehu czy (z całym szacunkiem do producentów tych produktów) bezmięsnych mięs, kotlecików, serów wegańskich i innych wynalazków. Jednym z argumentów ludzi nie mających pojęcia czym jest weganizm, bądź stricte dieta roślinna, jest argument dotyczący niesamowicie wysokich cen tych produktów. No niestety te produkty tanie nie są i to prawda. Ale, ale! Dzisiaj obalimy argument co by to dieta wegańska, precyzyjnie ujmując - roślinna, była horrendalnie droga jak twierdzą zawzięci mięsożercy. Ze względu na jego kluczowe znaczenie i powód, dla którego ludzie nie mają ochoty rezygnować ze swoich dotychczasowych przyzwyczajeń i nadal pozostają na diecie składającej się z kebaba, pizzy, schabowego z ziemniakami i kanapki z żółtym serem, postanowiłam poruszyć ten temat tu, na blogu. Z mojego doświadczenia wynika, że dieta oparta na roślinach jest najtańszym i przede wszystkim najzdrowszym sposobem odżywiania, a jej wybór to najlepsze co możemy zrobić dla siebie, planety i... swojego portfela. Ale to tylko moje doświadczenie ;) 
Zresztą sprawdźcie sami! 

DLACZEGO NIE WARTO KUPOWAĆ SUPLEMENTÓW?

DLACZEGO NIE WARTO KUPOWAĆ SUPLEMENTÓW?

Przy okazji wpisu o 30 dniach na diecie roślinnej, poruszyłam wątek suplementacji w diecie. Dzisiaj chcę go rozwinąć, ponieważ nadal panuje niska świadomość wśród społeczeństwa, które by łykało tabletki na wszystko, (zwłaszcza te reklamowane w TV), jakim ogromnym biznesem jest branża suplementów diety i witamin. Postanowiłam napisać post na ten temat ponieważ w ciągu ostatniego pół roku prowadzenia bloga i mojej aktywności w sieci, dostałam niezliczoną ilość propozycji współpracy z firmami zajmującymi się szeroko pojętą definicją słów: zdrowy styl życia. Wielokrotnie byłam namawiana przez przedstawicieli firm z branży suplementów do programów afiliacyjnych, lojalnościowych, testowania produktów (oczywiście nie za darmo), a wszystko w imię rzekomego zdrowia i poprawy samopoczucia oraz przy okazji "zarobienia pieniędzy". 
Wiadomo, że na diecie roślinnej i w niektórych przypadkach suplementacja pewnych składników jest niezbędna w zależności od potrzeb organizmu, jednakże dzisiaj chcę was przestrzec przed kupowaniem i przede wszystkim zażywaniem suplementów diety nie mających uzasadnienia w żadnych badaniach naukowych.
Ten post z pewnością nie spodoba się wielu osobom pracującym w branży oraz wszelkim zwolennikom codziennej suplementacji multiwitaminowymi napojami, koktajlami odżywczymi czy słynną już lewoskrętną witaminą C, jednakże prowadząc bloga o odżywianiu, nie mogłam przejść obok tego tematu obojętnie. 
Zapraszam Was dzisiaj do ruszenia mózgownic i nie dawania się więcej naciągać na niepotrzebne suplementy! 



30 DNI NA DIECIE WEGAŃSKIEJ - WNIOSKI I OBSERWACJE

30 DNI NA DIECIE WEGAŃSKIEJ - WNIOSKI I OBSERWACJE

Witajcie Kochani! 
Miesiąc wyzwania minął bardzo szybko, toteż dzielę się dzisiaj z Wami moimi przemyśleniami na temat weganizmu i diety roślinnej. Jak wiecie, od kilku lat jestem wegetarianką, lecz to dopiero teraz nadszedł moment, kiedy postanowiłam na próbę przez 30 dni odżywiać się wyłącznie roślinami, przetestować swoje umiejętności kulinarne i sprawdzić swoją samokontrolę. Przez ten miesiąc dzieliłam się z wami moimi posiłkami na Instagramie, wiedzą jak zacząć swoją przygodę z dietą roślinną, ciekawostkami na temat diety roślinnej i wieloma innymi rzeczami. Mam nadzieję, że to wszystko było dla was bardzo pomocne i będziecie kontynuować wdrażanie zasad diety roślinnej do swojego menu, lub chociaż częściowo rezygnować z jedzenia mięsa, czy też produktów odzwierzęcych. 
Poniżej przygotowałam małe zestawienie tego, co się u mnie zmieniło przez te 30 dni i czego z dotychczasowego sposobu odżywiania brakowało mi najbardziej. Opowiem wam również dlaczego jeszcze nie jestem gotowa na przejście w 100% na dietę roślinną i czemu uważam, że najlepszym sposobem jest słuchanie własnego organizmu, zamiast ślepe podążanie za modą na weganizm i życie w poczuciu zaszufladkowania z konkretną łatką. 
Jesteście ciekawi co dzisiaj dla Was przygotowałam?
Zapraszam do lektury! 
co jedzą weganie?




FESTIWAL WEGE W DUBLINIE FOTORELACJA

FESTIWAL WEGE W DUBLINIE FOTORELACJA

Wiem, że tego typu posty nie cieszą się zbyt dużą popularnością (w końcu lepiej uczestniczyć w wydarzeniach, niż oglądać je na zdjęciach) ale musiałam się z Wami podzielić! 
W niedzielę mieliśmy wspaniałą okazję uczestniczyć w fantastycznym wydarzeniu w Dublinie jak już widzieliście na zdjęciach na Instagramie. Wyczekiwałam tego dnia od miesiąca z ogromną niecierpliwością i się nie zawiodłam. Wiecie już, że mieszkam w Irlandii więc rzadko mam możliwość uczestnictwa w tego typu wydarzeniach w Polsce, więc kiedy tylko dowiedziałam się, że tego typu impreza odbywa się tu, w Irlandii, nie zwlekałam ani minuty i od razu postanowiliśmy pojechać. Gdzie się udaliśmy? Na wegański festiwal! Było mnóstwo roślinnego jedzenia, znanych osobistości ze świata sportu, wykłady, pogadanki, pokazy kulinarne, targi żywności, wioska wegańska, kosmetyki i ubrania wegańskie oraz cała masa innych atrakcji. 
No dobra, ale dosyć wstępu, pora na konkrety! 






SMAKI JESIENI - PRZEPIS NA WEGAŃSKI KREM Z DYNI

SMAKI JESIENI - PRZEPIS NA WEGAŃSKI KREM Z DYNI

Ostatnio pogoda za oknem nas nie rozpieszcza w Irlandii, więc mam ochotę jeść nieco więcej niż zwykle... Jesień rozhulała się na wyspie na dobre, a ja chyba zbieram tłuszczyk na zimę. Ale jak tu jeść ja się pytam, skoro wszędzie moda na bycie fit i na szczupłą sylwetkę i w dodatku wegewyzwanie w trakcie?! W Polsce niedługo też nastanie jesienna aura, dlatego mam dla Was coś specjalnego! 
Dzisiaj zapraszam Was na pyszny krem z dyni, który syci, rozgrzewa i rewelacyjnie smakuje, a ponadto jest bogactwem odchudzającego błonnika, źródłem witamin no i najważniejsze: jest banalnie prosty w wykonaniu. W sam raz wpisuje się w aktualne wegańskie, bezglutenowe i fit trendy ;) 
Przepis jest oczywiście mojego autorstwa, a wykonanie tych pyszności nie zajmuje więcej niż pół godziny. 
Zresztą sprawdźcie sami! 


NOWY TREND - FLEKSITARIANIZM

NOWY TREND - FLEKSITARIANIZM

Połowa wegewyzwania za nami. Jak wasze nastroje? Mam nadzieję, że się trzymacie dzielnie, jecie tylko trawę i kamienie no i śledzicie mnie również na Instagramie! 
No dobrze ale teraz na poważnie. Jeśli nadal macie problemy z wyrzuceniem produktów odzwierzęcych z diety i przejście całkowicie na roślinne odżywianie, mam dla was coś, co może być pierwszym krokiem w tym kierunku. Od jakiegoś czasu obserwuję w mediach społecznościowych i wśród dietetyków influencerów popularny trend jakim jest fleksitarianizm. Bardzo mi się podoba ta idea i stwierdziłam, że warto podzielić się tym na blogu, ponieważ wiele osób ma problem z ogarnięciem wegetarianizmu, a co dopiero weganizmu, ale są tutaj ponieważ szukają inspiracji. Jestem zdania, że każdy musi znaleźć własną drogę i każdy ma własne tempo zmian stąd dzisiejszy post.
Ale do rzeczy. Poznajcie nowy trend w odżywianiu jakim jest fleksitarianizm. 
Omówimy sobie na jakie są korzyści z jego stosowania oraz na czym dokładnie polega cała ta fleksifilozofia.
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 



AROMATYCZNA DYNIA Z JARMUŻEM

AROMATYCZNA DYNIA Z JARMUŻEM

Jak dobrze czasem skończyć wcześniej pracę, być wcześniej w domu i mieć czas na gotowanie! Wczoraj stworzyłam danie iście królewskie. Idzie jesień więc to oznacza, że w kuchenne progi i garnki wraca Pani Dynia! Ostatnio robiłam curry, a wczoraj wleciała dynia z kaszą gryczaną. Nie byłam pewna czy połączenie dyni, jarmużu i kaszy gryczanej się sprawdzi, ale udało się! Jednak najlepsze dania powstają z najprostszych składników. Wystarczy odrobina wyobraźni i nieco przypraw, aby z niespodziewanego połączenia składników powstało danie rozpieszczające kubki smakowe do granic możliwości smakujące zarówno na ciepło jak i na zimno! 
No ale dosyć pisania, pora przejść do gotowania! 
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 



BIAŁKO W DIECIE ROŚLINNEJ - CAŁA PRAWDA

BIAŁKO W DIECIE ROŚLINNEJ - CAŁA PRAWDA

Obiecałam Wam niedawno post na temat białka w diecie roślinnej i oto jest! Mam nadzieję, że w końcu rozwieję wszelkie wasze wątpliwości na temat tego składnika. 
Temat białka dla roślinożerców to nic nowego. Ile razy jako wegetarianie czy weganie natknęliście się na informacje o jego niedoborach z powodu zaprzestania jedzenia mięsa? Ile razy zadawano wam pytanie: to skąd Ty bierzesz białko? Ile razy mówiono wam, że dieta roślinna jest niedoborowa, a białko z roślin jest niekompletne? Większość z was zapewne drży na samą myśl o konsekwencjach niedoborów, uzupełniacie białko w diecie roślinami strączkowymi, komponujecie swoje posiłki tak, aby nie zabrakło w nich żadnego składnika. Ba! Nawet kupujecie wegańskie odżywki białkowe i sprawdzacie skład aminokwasów. Ale czy słusznie? Czy to wszystko ma przełożenie na zdrowie długoterminowym ujęciu? Dzisiaj rozprawimy się z mitami na temat białka w dietach roślinnych!
Jesteście ciekawi? 
Zapraszam do lektury! 



WEGAŃSKIE BEZGLUTENOWE CURRY Z DYNI I CIECIERZYCY

WEGAŃSKIE BEZGLUTENOWE CURRY Z DYNI I CIECIERZYCY

Sezon na dynię uważam za oficjalnie rozpoczęty! Nie jestem specjalistką od gotowania, ale jak już gotuję to z pasją i pełnym zaangażowaniem. Tak mnie naszło, że stworzyłam danie wręcz nieziemskie. Fakt w planach było leczo z papryki i krem z brokułów, to jednak stwierdziłam, że mam dynię, która już dość długo leży i trzeba ją w końcu wykorzystać. Prawie 2 godziny spędzone w kuchni, ale było warto! To curry ma orientalną, azjatycką nutę, jest gęste, kremowe i mogłabym je jeść bez przerwy, ale muszę zostawić coś dla mojej połówki. 

Przepis jest autorski jak zwykle, a inspirację czerpałam z jakiegoś kanału na YouTube gdzie zobaczyłam to danie w nieco innej wersji. 

Dobra ale dosyć gadania, prosiliście o przepis więc oto jest! 

Zapraszam do lektury! 


WEGAŃSKA FRANCUSKA ZUPA CEBULOWA

WEGAŃSKA FRANCUSKA ZUPA CEBULOWA

Tu w Irlandii pogoda nigdy nie rozpieszcza. Co prawda w tym roku lato jest nawet całkiem przyzwoite i temperatura oscylowała średnio wokół 20 kilku stopni, to właśnie nadchodzi jesień i temperatura zaczyna spadać do około 10. Co robić w takie dni? No cóż.. trzeba posiłkować się jakimś ciepłym jadłem, najlepiej aromatycznym i sycącym. W ramach 30-sto dniowego wyzwania wege z pomocą przychodzi pyszna, lekko słodka, lekko wytrawna, inspirowana tą prawdziwą francuską wersją: wegańska zupa cebulowa! Przepis dostałam od zaprzyjaźnionego kucharza, który jest Francuzem i zmodyfikowałam go do wersji wegańskiej. Zupa wyszła nieziemsko dobra, tania w wykonaniu i baaardzo sycąca. 
Zresztą sprawdźcie sami! 

francuska zupa cebulowa

10 GŁUPICH KOMENTARZY MIĘSOŻERCÓW

10 GŁUPICH KOMENTARZY MIĘSOŻERCÓW

Hej hej Trawojady i wyznawcy Zielonego Życia! Dołączyliście do wyzwania zostań wege na 30 dni i zakomunikowaliście światu, że przeszliście na Zieloną Stronę Mocy? A może mamy tutaj wieloletnich wegan i wegetarian? 
Dzisiaj pytania do was! Czy zdarzyło wam się przez ten czas kiedy stosujecie dietę roślinną usłyszeć bzdurne i często sarkastyczne docinki ze strony mięsożerców? Jak reagujecie w takich sytuacjach? Odpieracie atak mięsnych trolli czy puszczacie głupkowate teksty mimo uszu? Mnie się to zdarza niemal codziennie i mimo, że ludzie wokół powinni się już przyzwyczaić do mojego niejedzenia zwierząt, to nadal dowcipkują sobie w sytuacjach towarzyskich z moich wyborów...
No cóż, na ludzką głupotę nie ma rady... Ale przejdźmy do rzeczy!  
Dzisiaj zebrałam dla was 10 najgłupszych komentarzy jakie usłyszałam i postanowiłam się do nich odnieść tu, na blogu, zamiast za każdym razem wdawać się w zbędną dyskusję. 
Jesteście ciekawi co zazwyczaj słyszę w towarzystwie mięsożernych trolli? 
No to zapraszam do lektury! 

co najczęściej słyszą weganie?

CO JEM W CIĄGU DNIA? ZIELONY JADŁOSPIS NA 7 DNI

CO JEM W CIĄGU DNIA? ZIELONY JADŁOSPIS NA 7 DNI

Hej ludki! Jak wam idzie wege wyzwanie, dajecie radę czy macie problem z komponowaniem posiłków? 
Dzisiaj przychodzę do Was z odsieczą, ponieważ w weekendy pracuję i nie miałam zbytnio czasu. Sporo osób po publikacji posta: Zostań wege na 30 dni wysłało do mnie pytania mnie co ja jem w ciągu dnia, jak radzę sobie z przygotowywaniem posiłków zarówno dla siebie jak i mojego niewege narzeczonego, czy gotuję dwa obiady i jak się organizuję w trybie pełnowymiarowej pracy. 
Postanowiłam zebrać parę gotowych jadłospisów i podzielić się tym na blogu. Mam nadzieję, że ułatwi to wielu osobom start z dietą roślinną lub chociaż spróbują urozmaicić swoją dotychczasową dietę. Moja filozofia odżywiania brzmi: jak najmniej przetworzone jedzenie oparte na produktach roślinnych. Nie jem zwierząt - to już wiecie, jednak dotychczas jadłam jajka, sery i jogurty, ale od września postanowiłam spróbować przez 30 dni wyłącznie diety roślinnej i dlatego musiałam sobie rozplanować jadłospis, którym się z wami dzisiaj dzielę. 
Jesteście ciekawi co jem i co zaplanowałam na najbliższy tydzień?
Zapraszam do lektury! 



ZOSTAŃ WEGE NA 30 DNI! CZYLI KRÓTKI PORADNIK DLA ZIELONYCH

ZOSTAŃ WEGE NA 30 DNI! CZYLI KRÓTKI PORADNIK DLA ZIELONYCH

Jeśli jeszcze nie próbowaliście diety roślinnej to najwyższa pora zacząć! Dzisiaj przychodzę do was z ciekawym 30-sto dniowym wyzwaniem. 
W związku z tym, że 23 września wybieram się na Vege Festival w Dublinie, postanowiłam sama dla siebie spróbować przez cały wrzesień odżywiać się wyłącznie produktami roślinnymi. Jak wiecie jestem wegetarianką od kilku lat, aczkolwiek 70% mojej diety to odżywianie typowo wegańskie, więc pomyślałam czemu nie pójść o krok dalej i przez 30 dni spróbować jeść wyłącznie wegańsko i zobaczyć co z tego wyniknie dalej. Chcę znaleźć odpowiedź na pytanie czy będzie mi brakowało niektórych produktów i czy wrócę do swojego poprzedniego sposobu odżywiania. Także w odstawkę na 30 dni idą takie rzeczy jak: masło, jajka, miód, kozi ser, czekolada mleczna i jogurty naturalne, które dotychczas jadłam. W końcu nawyk wyrabia się po 21 dniach, więc 30 to liczba w sam raz ;) 
Tak więc, czy są tu jacyś zainteresowani tego rodzaju wyzwaniem? A może już praktykujecie w 100% dietę roślinną? 
Wyzwanie zaczniemy oczywiście od 1-go września, czyli od jutra, a poniżej garść porad jak zacząć swoją przygodę z dietą roślinną, czyli poradnik dla kompletnie zielonych w temacie! 
Jeśli również należysz do grona osób zainteresowanych tym sposobem odżywiania jesteś weganinem/wegetarianinem lub dopiero planujesz przejść na zieloną stronę mocy, przeczytaj koniecznie ten artykuł.
Zatem drodzy roślinożercy! 
Zaczynamy! 


Poradnik dla wegan


 7 PRZEPISÓW NA SZYBKIE, ZDROWE, TANIE I WEGAŃSKIE ŚNIADANIE

7 PRZEPISÓW NA SZYBKIE, ZDROWE, TANIE I WEGAŃSKIE ŚNIADANIE

Hej ludzie! Zjedliście dzisiaj śniadanie? Czy może skończyły wam się pomysły co jeść?  A może w ogóle nie jesteście fanami śniadań i wychodzicie na głodniaka z domu? Dla mnie śniadanie to najważniejszy i ulubiony posiłek w ciągu dnia, kocham śniadania na słodko z owocami i to właśnie takie dominują w moim jadłospisie najczęściej, aczkolwiek pojawiają się również wytrawne i warzywne. Bez śniadania dzień po prostu nie może się dobrze zacząć. Nie ma bardziej wartościowego posiłku niż właśnie śniadanie, które dostarcza energii na cały dzień, syci na długo, zapobiega podjadaniu i w dodatku pomaga utrzymać prawidłową masę ciała. Czego chcieć więcej? 
Dzisiaj zebrałam aż 7 przepisów na szybkie, zdrowe i wegańskie śniadania, dzięki którym przetrwacie cały tydzień. Ten post jest zapowiedzią akcji, którą szykuję dla was od września, a więcej na ten temat już jutro, także bądźcie czujni, bo częściej będą się pojawiały informacje na temat diety roślinnej! 
Ale wracając do tematu, jesteście ciekawi co za pyszności będę serwować przez kolejny tydzień?
Zapraszam do lektury! 

tanie i szybkie śniadania


NAJLEPSZE KSIĄŻKI O ODŻYWIANIU I ZIELONYM ŻYCIU

NAJLEPSZE KSIĄŻKI O ODŻYWIANIU I ZIELONYM ŻYCIU

Dawno mnie tu nie było, ale to wszystko dlatego, że ostatnie tygodnie poświęcam więcej czasu na czytanie niż pisanie i oczywiście na pracę. Ale nie martwcie się! Moje zasiedzenie w książkach zaowocuje już niedługo nowymi artykułami na blogu, ponadto odejdzie trochę pracy zawodowej więc będę miała czas, żeby w końcu ubrać w słowa wszystkie moje pomysły. A jest ich całkiem sporo! 
W związku z tym moim fanatyzmem książkowym dzisiaj przychodzę do was z postem edukacyjno - polecającym. Na wielu forach i grupach fejsbukowych bardzo często pojawia się pytanie jakie są najlepsze książki o tematyce zdrowotnej czy stricte o odżywianiu, diecie roślinnej i życiu w zgodzie z naturą. Postanowiłam zatem zebrać w jednym miejscu wszystko co mnie zainspirowało do rozwoju i spojrzenia na życie z innej, lepszej perspektywy. Znalazła się tutaj różna tematyka. Dla niektórych prawdopodobnie rozbieżna, natomiast dla mnie wszystkie pozycje są ze sobą powiązane w jakiś sposób. Umieściłam w tym spisie najlepsze tytuły książek, które uważam, że koniecznie trzeba przeczytać, jeśli ważne jest dla Ciebie Twoje zdrowie i chcesz cieszyć się nim przez długie lata, interesujesz się dietą roślinną, odżywianiem, zdrowiem, ziołami i roślinami. Te pozycje wzbogacą Twoją wiedzę, jeśli również masz na uwadze troskę o środowisko naturalne i zwierzęta oraz nie przechodzisz obojętnie wobec destrukcyjnej działalności człowieka na naszą planetę. 
Polecam je każdej osobie, która chce jeszcze bardziej zgłębić temat życia na zielono, chce być świadoma tego co się dzieje w świecie i w każdej kwestii ważne są dla niej dowody poparte rzetelnymi badaniami naukowymi. 
W miarę upływu czasu i przeczytanych pozycji, będę regularnie uzupełniać tę listę, a post będzie od czasu do czasu odświeżany. 
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 

książki o weganizmie


JAK ODCHUDZIĆ SWOJĄ DIETĘ I SWÓJ BRZUCH

JAK ODCHUDZIĆ SWOJĄ DIETĘ I SWÓJ BRZUCH

Dzisiaj nie będzie typowo o diecie roślinnej. Dzisiaj będzie o błędach żywieniowych, które popełnia każdy z nas. Tak, nawet ja popełniam żywieniowe błędy i robię to z pełną świadomością i premedytacją. 
Pod ostatnim postem, w którym pisałam dlaczego diety nie działają, rozwinęła się burza komentarzy na facebookowych grupach i lawina krytyki i obraźliwych komentarzy pod moim adresem za nazwanie rzeczy po imieniu. Największe pretensje miały oczywiście te panie, którym łatwiej przychodzi krytyka w kierunku drugiej osoby niż zabranie się za siebie i podniesienie tyłka z kanapy... 
No dobrze, ale do rzeczy. Kiedy chcesz schudnąć, przechodzisz na drastyczne diety typu głodówki, dieta Dr. Dąbrowskiej, diety Dukana, Atkinsa, wysokobiałkowe, niskotłuszczowe, wykupujesz diety u popularnych trenerów itp. itd. W krótkim czasie cieszysz się utratą kilogramów, po czym... kończysz dietę. Co dzieje się dalej? Wracasz jak bumerang do starych nawyków żywieniowych i Twoja tylna część ciała zamiast maleć to rośnie sobie dalej w najlepsze. Dieta niczego Cię nie uczy, ponieważ traktujesz ją jak zło konieczne, pojawia się efekt jo-jo, kilogramy wracają szybciej niż ubyły, metabolizm zostaje zaburzony i błędne koło się zamyka. Co robisz następnie? Przechodzisz na kolejną dietę... Tylko ja się pytam: po co? 
Ciągle jak mantrę powtarzam i zadaję pytanie moim znajomym: ale po co się męczyć na diecie, skoro to nieprzyjemne? Czy nie lepiej zmienić swoje nawyki żywieniowe i po prostu cieszyć się jedzeniem, nawet tym niezdrowym? Niewiele osób wie, że wystarczy zastosować kilka prostych trików, aby z naszego codziennego menu wyrzucić zbędne kalorie i jednocześnie bez wprowadzania drastycznych diet zacząć tracić na wadze. Całość naszej diety zależy od wyborów jakie dokonujemy w sklepie, a potem w domu na talerzu. Wszystko tutaj zależy również od Twoich wartości jak np. zdrowie. Dla mnie zdrowie jest jedną z ważniejszych wartości, o ile nie najważniejszą, a dla Ciebie? Te małe decyzje, które podejmujesz w momencie wkładania jedzenia do koszyka a potem do ust, mają przełożenie później na Twoją sylwetkę, samopoczucie i poniekąd stan konta, gdyż dbając o profilaktykę teraz, w przyszłości nie będziesz musiał/a wydawać majątku na różnego rodzaju leki i lekarzy. No bo kto powiedział, że emeryt to od razu chory człowiek? 
Poniżej znajdziecie najczęstsze błędy żywieniowe, które goszczą na polskich stołach oraz propozycje zdrowszych zamienników. Zebrałam tu porady nie tylko dla roślinożerców, ale także dla tych, którym dieta roślinna jeszcze nie weszła w nawyk, bo jak wiecie nie jestem zwolenniczką zmuszania nikogo do niczego, każdy musi odnaleźć własną drogę. 
Zatem poznajcie kilka prostych trików, które odchudzą dietę i brzuch, nie odchudzając przy tym portfela. 
Jesteście ciekawi?
Zapraszam do lektury! 



ŚNIADANIOWE NALEŚNIKI Z MĄKI KONOPNEJ

ŚNIADANIOWE NALEŚNIKI Z MĄKI KONOPNEJ

Dzisiaj miał pojawić się post na temat odchudzających trików, lecz niestety nie udało mi się go jeszcze skończyć... Może wyrobię się do wieczora to go wam wrzucę. 
Przygotowałam za to dla was coś superzdrowego i bardzo pysznego, idealnego na śniadanie lub lekką kolację. Jestem fanką konopi w każdej postaci, ale to już wiecie. Jakiś czas temu zakupiłam mąkę konopną i nie bardzo miałam ją czas wykorzystać. Po wczorajszych eksperymentach i walce z patelnią, naleśniki które stworzyłam z mieszanki mąki gryczanej, konopnej i ryżowej bardziej przypominały breję na talerzu lub mączne kluski i były niezbyt fotogeniczne... Dzisiaj już bardziej się przyłożyłam i nieco zmodyfikowałam przepis. Naleśniki wyszły takie jak powinny. W towarzystwie jabłek, cynamonu, masła orzechowego i miodu mąka konopna ze swoim lekko orzechowym posmakiem komponuje się idealnie.
Mąkę konopną z powodzeniem można używać w wielu potrawach, ponadto jest świetnym zamiennikiem pszennej mąki, a naleśniki z mąki konopnej są nie tylko idealne na śniadanie, gastro czy kolację. Są również fantastycznym posiłkiem potreningowym. Jako jedyna mąka zawiera 20 znanych nam aminokwasów, w tym 9 niezbędnym do rozwoju komórki (EAA) których nasz organizm nie jest w stanie sam wytworzyć, co czyni ją jednym z najlepszych źródeł białka dla osób na diecie roślinnej i dla tych trenujących. Posiada również wiele minerałów i witamin A, B, C, E i D, a także kwasów omega 3, 6 i 9. Wspiera układ krążenia, układ trawienny, nerwowy i oczyszcza krew z toksyn, przyśpiesza metabolizm i co najważniejsze dzięki temu dodaje nam energii. 


Czy trzeba was jeszcze bardziej zachęcać do jej spróbowania? 
Zapraszam do lektury! 



CO JEDZĄ WŁOSY? CZYLI JAK SIĘ ODŻYWIAĆ, ABY MIEĆ PIĘKNĄ CZUPRYNKĘ

CO JEDZĄ WŁOSY? CZYLI JAK SIĘ ODŻYWIAĆ, ABY MIEĆ PIĘKNĄ CZUPRYNKĘ

Kochane! Która z Was podobnie jak ja jest posiadaczką długich włosów? A może marzycie o pięknych, długich i lśniących włosach i jesteście w trakcie zapuszczania? Przez stulecia w rozmaitych kulturach rozrzuconych po całym świecie włosy były symbolem siły witalnej, gwarantem powodzenia seksualnego i życiowego, a nierzadko przypisywano im też właściwości magiczne. Nie bez powodu czarownice nosiły długie włosy, a w recepturach na magiczne mikstury często pojawiały się pukle ściętych włosów. Dziś są symbolem przede wszystkim kobiecości, ale również młodości, wolności i swobody. 
Często pytacie mnie co robię, że moje włosy wyglądają tak zdrowo i czy stosuję jakieś magiczne zaklęcia... A czy wiecie, że odpowiednia dieta ma największy wpływ na wygląd naszej czupryny? Im więcej składników odżywczych dostarczymy od środka, tym włosy będą szybciej rosły. Możesz wydać fortunę na odżywki, szampony, wcierki i inne tego typu kosmetyki reklamowane w telewizji i kolorowych czasopismach, lecz to nic nie da jeśli na co dzień Twoja dieta opiera się na pizzy, kebabie, frytkach, pasztecie, parówkach i bułce z serem. A jeśli jeszcze dodatkowo traktujesz włosy prostownicą, suszarką, lokówką, lakierami do włosów i chemicznymi farbami, to nie licz na cuda. 
Dzisiaj przedstawiam Wam pokarmy, które warto włączyć na stałe do swojej diety, jeśli chcecie mieć piękne i długie włosy. Jem te produkty od lat, dzięki czemu rosną w szalonym tempie, są zdrowe, nie wypadają i wyglądają jak włosy prawdziwej wiedźmy. 
Jesteście ciekawie? 
Zapraszam do lektury! 

ZERO WASTE - O CO CHODZI?

ZERO WASTE - O CO CHODZI?

Czy wiecie, że konsumpcjonizm jest passé? Czy wiecie, że można żyć bez śmieci, plastiku i niepotrzebnych zakupów? Brzmi nieprawdopodobnie, czyż nie?
Burzę w internecie wywołała ostatnio znana podróżniczka, reklamując wodę zapakowaną w plastikowe butelki i mówiąc, że... plastik nie jest taki zły. Nie mnie oceniać tę kampanię, która prawdopodobnie została jej narzucona, jednak uważam, że osoba która zwiedziła ogromny kawał świata i prawdopodobnie nie raz widziała jak szkodliwy wpływ ma działalność człowieka na przyrodę, powinna wziąć na siebie społeczną odpowiedzialność za to co reklamuje i powstrzymać się od takich akcji. 
Dlatego dzisiaj poruszam niezwykle ważny dla mnie temat jakim marnowanie zasobów ziemskich. Wśród roślinożerców ostatnio na czasie jest filozofia ZERO WASTE (z ang. brak marnowania, nie marnuj) polegająca na ograniczeniu produkcji śmieci w codziennym życiu i promowanie postaw ekologicznych. Ma to sens, gdyż jeśli Ziemia nie wytrzyma naporu odpadów jakim jest zalewana, to wszyscy dostaniemy po tyłku. I nie ważne czy jesteś paniusią w najmodniejszych ciuchach oraz makijażem za 500 zł, czy żywisz się wyłącznie trawą i nosisz ubrania z ciucholandu. Wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za naszą planetę i to w jakim stanie zostawimy ją przyszłym pokoleniom. Niestety efekty ludzkich działań są już widoczne w postaci smogu w miastach czy wysp plastiku pływających w oceanach liczonych w tonach, oraz zmniejszaniem się zasobów wody pitnej na świecie.
Jeśli jeszcze nie słyszeliście o pięciu zasadach filozofii Zero Waste i nie wiecie jak zacząć ograniczanie śmieci, koniecznie zapoznajcie się z dzisiejszym artykułem i poradami jak zmniejszyć zużycie plastiku w życiu codziennym, jak nie marnować jedzenia i żyć jeszcze bardziej zielono.
Sama jestem na początku tej drogi, więc zaczniemy z jednakowego pułapu. Jesteście gotowi na rewolucję? 
Zapraszam do lektury! 


DLACZEGO DIETY NIE DZIAŁAJĄ? RECENZJA DIETY BEBIO EWY CHODAKOWSKIEJ

DLACZEGO DIETY NIE DZIAŁAJĄ? RECENZJA DIETY BEBIO EWY CHODAKOWSKIEJ

Dzisiaj będzie post żywieniowy, który rozpocznę jakże kolokwialnym pytaniem: Od jak dawna jesteś na diecie? 
Próbowałaś/eś już wszystkiego? Za każdym razem kiedy przechodzisz na dietę myślisz sobie, że to czas wyrzeczeń, poświęceń i rezygnacji z ulubionych przekąsek? Z reguły udaje Ci się wytrzymać zaledwie kilka dni, ponieważ dieta którą wybrałaś jest zbyt restrykcyjna, a potem stwierdzasz: niee to nie dla mnie, w ogóle po co ta dieta, lepiej zjem ciastko i popiję colą. Albo całą paczkę ciastek, a dupa niech rośnie dalej. Twój wybór.
Wykupiłam ostatnio z ciekawości dietę BEBIO, której ambasadorką jest Ewa Chodakowska i podzielę się dzisiaj z Wami moimi przemyśleniami na jej temat, opowiem o plusach i minusach oraz o tym dla kogo faktycznie dedykowana jest tego typu dieta. Odpowiem na pytania: czy dieta Ewy Chodakowskiej jest dla wszystkich, kiedy warto się na nią decydować i w jakim momencie żywieniowej przygody przyniesie najwięcej korzyści. Dowiecie się jakie cele dzięki niej można osiągnąć, a czego moim zdaniem w niej brakuje. Na tapecie znajdą się wszystkie wady i zalety sposobu odżywiania jaki proponują dietetycy Ewy Chodakowskiej w wegetariańskiej wersji. 
Nie, nie zamierzam Cię tutaj namawiać na jej zakup, ani na żadną inną dietę cud opartą na suplementach typu schudnij 10 kg w 3 dni jak to się ostatnio dzieje na Facebook'u. Takie nie istnieją, uwierz mi. A nawet jeśli schudniesz, czeka Cię szybciutki efekt jo-jo, w momencie kiedy wrócisz do starych nawyków.
Jesteście ciekawi co dzisiaj przygotowałam?
Zapraszam do lektury! 



Copyright © 2016 ŻYJ ZIELONO , Blogger